Świętokrzyskie

KURZELÓW


Podróżując po województwie świętokrzyskim  przejeżdżaliśmy przez  małą wieś Kurzelów.  Urzekł nas w  niej  piękny kościół.  Pochodzi on z 1360r i jest gotycką kolegiatą.  Obok kolegiaty powstała szkoła. W  Kurzelowie kształcili się min. Jan Brożek astronom i matematyk oraz  Jan Muscenius  również matematyk.
Kurzelów leży w powiecie włoszczowskim około 7 km na zachód od Włoszczowy.  Jadąc od strony Włoszczowy możemy jechać przez Danków Duży oraz Danków Mały( DK785) ta droga jest krótsza. Można też jechać przez Brzeście(DK742) wtedy po ok 10km zobaczymy po lewej stronie drogowskaz Kąparzów. Należy wtedy skręcić w lewo i droga nas doprowadzi do samego Kurzelowa.
Prawa miejskie Kurzelów uzyskał dzięki arcybiskupowi gnieźnieńskiemu Jakubowi  Śwince.  Wiele wieków temu był ośrodkiem edukacyjno-naukowym oraz  handlowo-rzemieślniczym.
Co do nazwy są różne spekulacje. Prawdopodobnie pochodzi od Kurzela(Kurzeja)- mieszkańca z  XI wieku, który posiadał  jedno z większych gospodarstw.  Pierwszy kościół w Kurzelowie został wybudowany z datków arcybiskupa Gniezna jednak w 1791r został rozebrany.
W  XIV wieku arcybiskup Jakub Bogoria Skotnicki wybudował murowaną kolegiatę.  Obok powstała szkoła słynąca z wysokiego poziomu nauczania głównie takich przedmiotów jak: łacina, matematyka, astronomia. Absolwenci tej szkoły często robili kariery naukowe również poza granicami naszego kraju. Wiele osób pochodzących z Kurzelowa studiowało na UJ. A trzech z nich było rektorami: Jan Brożek, Maciej Kwaśniewicz, Jan Muszczeński.
W 1869r za udział w Powstaniu Styczniowym Kurzelów utracił prawa miejskie. Natomiast po Kongresie Wiedeńskim zlikwidowano kapitułę, zaś w 1818r został wywieziony  zbiór książek. Miały być przeznaczone na powstanie  Biblioteki Narodowej w Warszawie, trafiły natomiast do Petersburga.
Istnieje również kilka legend związanych z Kurzelowem.  Min. legenda o trzech pannach z Kurzelowa.
Za czasów króla Władysława Jagiełły zmarł starosta bielski, dziedzic Kurzelowa. Osierocił trzy córki i pozostawił wielką fortunę. Najstarsza Marta i średnia Magda były niezwykle urodziwe - miały jasne, długie włosy i pogodne jak niebo oczy, zaś najmłodsza Krysta - włosy czarne jak kruk i oczy z jarzącymi źrenicami.

Kiedy czas żałoby minął wyruszyły panny ze stryjenką, wojewodziną sieradzką, na dwór królewski do Krakowa. Wielu kawalerów interesowało się sierotami, lecz pannom tylko jeden się spodobał. Nazywał się Iwo Gniewosz i był synem kasztelana chęcińskiego. Jemu serce zabiło do najstarszej z sióstr, Marty. Zaczęto już szykować wiano, wyszywano inicjały młodych na płótnach, gdy Marta nagle zmarła. Rozpaczał Iwo po narzeczonej, często nawiedzał grób w Kurzelowie, a i do panien przy tym zaglądał. Po pewnym czasie poprosił o rękę Magdę, która przypominała mu zmarłą narzeczoną. Zazdrosna Krysta poprzysięgła zemstę starszej siostrze. Niebawem i Magda spoczęła w grobie.

Wtedy prawda wyszła na jaw - Krysta otruła starsze siostry tajemniczymi ziołami zerwanymi o północy na Łysej Górze. Po sądzie za mord na siostrach, zaprzedanie duszy diabłu i trudnienie się czarami, skazano ją na pręgierz. Na publicznym placu ogolono jej głowę, rozdarto szaty, a lud spluwał na jej twarz, obrzucał błotem i kamieniami. Krysta, opętana przez szatana, ani drgnęła na tych mękach.

Nie wiedzieć czemu pożałował ją Gniewosz i chciał uwolnić, ale tłum na to nie pozwolił. Pochylił się także nad Krystą obcy mnich, który trzykrotnie, bezskutecznie, prosił ją o wyznanie grzechów. Po chwili, gdy odszedł, grzesznica wyzionęła ducha. Po tym zdarzeniu Iwo Gniewosz wyjechał z Polski i wstąpił do klasztoru.

Dusza Krysty Bielskiej do dnia dzisiejszego nie zaznała spokoju. Co 100 lat, w rocznicę swojej śmierci, błąka się po Kurzelowie i szuka mnicha, by móc się wyspowiadać.










BODZENTYN NIEWIELKI LECZ UROKLIWY


Bodzentyn jest gminą miejsko-wiejską położoną w województwie świętokrzyskim w powiecie kieleckim. Odległość od następujących miast to: 180km od Warszawy, 30km od Kielc, 150km od Krakowa, 70km od Sandomierza.  Bodzentyn prawa miejskie miał w latach 1355-1870. Następnie otrzymał je w 1994r. Mimo niewielkiej powierzchni, jaką zajmuje posiada wiele miejsc, które warto odwiedzić podczas pobytu w tym pięknym mieście.
Pierwszym z wielu zabytków jest zabytkowa zagroda Czernikiewiczów z 1809r. Znajduje się przy skrzyżowaniu ulic Św. Ducha i 3 maja. Jest najstarszą zachowaną tego typu zagrodą w woj. świętokrzyskim. Zagroda należy do Muzeum Wsi Kieleckiej. Dom został wykonany z jodłowego drzewa a pokryty jest gontem. W pomieszczeniach można zobaczyć oryginalne wyposażenie z XIX wieku.
Kolejnym miejscem wartym zobaczenia są ruiny zamku z XIV wieku zbudowanego przez Floriana z Mokrska. Był on polskim duchownym katolickim. W latach 1367-1380 był biskupem krakowskim. On właśnie nadał łąki, grunty gminie Bodzentyn oraz wybudował kościół w Węgleszynie koło Chęcin.
Przez miasto przebiegają 3 szlaki turystyczne
- zielony- ze Starachowic do Łącznej
- czerwony rowerowy- z Cedzyny do Nowej Słupi
- niebieski z Wąchocka do Cedzyny
 Kontynuując naszą podróż po Bodzentynie natykamy się na Kościół św. Ducha z XVII wieku. Powstał on w miejscu drewnianego z XV wieku. Uległ zniszczeniu podczas pożaru w 1917r. Następnie został odbudowany 23.05.2010 został poświęcony. Przy ruinach rosną lipy, które są pomnikami przyrody.
Nazwa miasta pochodzi, od Bodzanta jego założyciela- biskupa krakowskiego. Z ciekawostek należy wspomnieć o różnych nazwach miasta w różnych okresach. W XIV wieku miasto nosiło nazwę Bodzęcin od imienia biskupa Bodzęty( Bodzanty).  Obecna nazwa utrwaliła się w 1439r od pisowni dokumentów łacińskim( Bodzentin). Natomiast w gwarze ludowej możemy spotkać się z nazwą Bozecin. W XIX wieku funkcjonowały 2 nazwy- Bożęcin oraz Borzęcin.
Mieszkańcy Bodzentyna brali czynny udział podczas Powstania Styczniowego. Został, bowiem zaatakowany przez powstańców, którym dowodzili bracia Dawidowicze. Bitwa została jednak nierozstrzygnięta, ale zarówno powstańcy jak i Rosjanie opuścili miasto. Po 7 latach od tego wydarzenia nastąpiła reforma administracyjna skutek, której Bodzentyn utracił prawa miejskie i stał się osadą. Większość mieszkańców utrzymywał się z rolnictwa.
Z innych zabytków warto wymienić choćby cmentarz wojenny z I wojny światowej oraz cmentarz żydowski. Warto pamiętać podczas zwiedzania, aby zwrócić uwag ę na charakterystyczny układ architektoniczny Bodzentyna- 2 rynki oraz resztki murów miejskich pochodzących z XIV wieku. 
Każdy, kto kocha woj. świętokrzyskie, powinien Bodzentyn umieścić na swojej liście podróży! Tym bardziej, że poza ruinami zamku, oraz zagrodą już tylko 3 km nas dzielą od Św. Katarzyny, gdzie możemy wejść na najwyższy szczyt gór świętokrzyskich- Łysice 612 m. n.p.m.










Komentarze

Popularne posty z tego bloga

KRZYŻTOPÓR, CZYLI ZAMEK W UJEŹDZIE

Nawiedzone domy- świętokrzyskie

SUDETY